Smutek Jest nieznośny

Wszystko zaczęło się w autobusie lini 820, jadącej z Bytomia do Katowic.

Katowice

Właśnie wracałem od kumpla, który mieszka w Bytomiu. Tam Na dworcu wsiadłem w autobus z zamiarem powrotu do domu.

Wtedy ją zauważyłem.

Jechała na końcu... była z dwójką dzieci. Chłopcem i troszkę starszą dziewczynką

I w momencie gdy na nią spojrzałem, nasze oczy się spotkały, a moje serce szybciej zaczęło bić.

Z transu wydobył mnie kanar, który klepiąc mnie w ramie, bardzo pragnął zobaczyć mój bilet, którego notabene nie posiadałem

Więc bez zbędnych ceregieli, spisał mnie i udał się na dalsze łowy

Wtedy podszedł do niej i jej dwójki dzieci... jak się po chwili okazało, ona też jechała na gapę. Wiedziałem, że jej też wypisze ten nieprzyjemny bilecik.

I zrobił to...

Prosiła i tłumaczyła... mówiła, że ma chore dziecko i nie stać jej na bilet.

Niestety to nic nie dało...

Gdy kanar wysiadł, moje spojrzenie ciagle kierowało się w jej stronę.

Lecz najpiękniejsze było to, że jej wzrok był bardzo głęboko wbity w me oczy

Credits:

Created with images by ronada.com - "Bilet tren personal: Timisoara Nord - Lugoj" • Lachlan Hardy - "Evil Eye" • Unsplash - "writing hand notes" • Dboybaker - "Eyes"

Made with Adobe Slate

Make your words and images move.

Get Slate

Report Abuse

If you feel that this video content violates the Adobe Terms of Use, you may report this content by filling out this quick form.

To report a Copyright Violation, please follow Section 17 in the Terms of Use.