Trzecia fala michał leja

Kawa, podobnie jak wino, jest produktem sezonowym. Rośnie w ściśle określonych warunkach klimatycznych. Jej uprawy zlokalizowane są pomiędzy zwrotnikami tam, gdzie nasłonecznienie naszego globu jest największe.

Picie kawy to stosunkowo młody zwyczaj. Do popularyzacji naparu przyczyniło się wynalezienie ekspresu ciśnieniowego i licznie pojawiające się kawiarnie. Włosi opanowali to najlepiej, pojawiły się u nich kafeterie, gdzie wchodziło się na kilka chwil, tylko po to, żeby w drodze do pracy wypić espresso. Ten moment, przełomowy dla globalnej kultury kawowej, nazywamy dzisiaj Pierwszą Falą.

Potem ten wspaniały wynalazek został „zamerykanizowany”. Zaczęto lansować napoje mleczne z dodatkiem kawy i często czekolady czy syropów. Producenci zmienili priorytety i zamiast przykładać wagę do jakości i smaku zaczęli dążyć do uzyskiwania powtarzalnych efektów, wychodząc z założenia, że to, czego panicznie boi się klient to zmiana smaku i przyzwyczajeń. To oczywiście była skuteczna strategia i kupowanie ulubionej kawy, w miłych dla oka miejscach i w białym kubku, który stał się symbolem statusu, odniosło ogromny sukces. Przez Świat przelała się Druga Fala.

Wtedy, gdy drugofalowa, popularna kawa osiągała punkt szczytowy swojej popularności na drugim końcu szali zaczynała się formować kolejna Fala - Trzecia.

Trzecia Fala jest zaprzeczeniem ideologii powtarzalności produktu. Reprezentuje sobą skrajnie przeciwległy biegun: docenia sezonowość i podkreśla różnice jakie występują w produkcie zależnie od miejsca pochodzenia, odmiany botanicznej itp. To wszystko ma bardzo dużo wspólnego z winem, które również jest produktem sezonowym, zależnym od klimatu. Nawet testowanie smaku kawy powinno odbyć się z głośnym siorpnięciem.

Trzeciofalowcy

Podczas gdy strategie rozwoju produktów drugofalowych planowały zespoły marketingowe, tak rozwój kawy Speciality (tak określa się kawę najwyższej jakości, której proces producji skrzętnie kontroluje się od zasadzenia rośliny po wydanie naparu klientowi) leży w rękach rzemieślników. Można nawet użyć rzemieślniczego określenia „Mistrzów”. To oni wiedzą jaki skład ma gleba, w której rośnie kawowiec, oni przykładają wagę procesu mycia owoców po zbiorach. Tę wiedzę plantatorzy przekazują swoim klientom, którym są palarnie; w świecie kawy speciality są to małe warsztaty, a nie wielkie fabryki. W palarni na podstawie wiedzy i doświadczenia ustala się dedykowany proces palenia dla konkretnego rodzaju ziarna. Niczego się nie uśrednia, służy to wręcz podkreśleniu indywidualnego charakteru produktu. Spalona kawa trafia do kawiarni, gdzie barista ustala proces parzenia mając na względzie narzędzia i wodę, którymi dysponuje. Tak zawiły proces służy temu, żeby odczarować mit gorzkiej, nieprzystępnej w smaku kawy.

Jak już wspomniałem na każdym etapie mamy do czynienia ze specjalistami najwyższej klasy. Są to głównie bardzo młodzi ludzie, którzy kochają to co robią, nieustannie się kształcą i rozwijają. Są wsród nich mistrzowie Polski, a nawet Świata.

Dzielą się również wiedzą. Nie tylko między sobą, ale i z ludźmi takimi jak ja: entuzjastami, chcącymi rozpocząć dzień od kubka czarnego naparu.

Wiem o kawie całkiem sporo, a mogłem wiedzieć tyle co przez wiele lat zanim spróbowałem kawy speciality, czyli nic. Wiem sporo tylko dzięki ludziom, którzy taką kawę mi zaserwowali i przy okazji podzielili się wiedzą, udzielili cennych wskazówek i pomogli rozwiązać pojawiające się problemy.

Ja

Teraz moja kolej.

W związku z wykonywanym przeze mnie zawodem postanowiłem dać im co mam najlepszego: swoje fotografie; zamierzam ich sfotografować.

Dla nich samych.

Dla nas.

Z obowiązku dokumentacji otaczającej rzeczywistości.

Dla tych co jeszcze nie rozumieją.

Dla tych co przyjdą po nas.

Dla siebie.

Fotografie, które powstaną będą portretami z pogranicza dokumentu i kreacji. Chcę pokazać indywidualny charakter każdego z baristów, chcę opowiedzieć ich historie.

To bardzo różnorodne środowisko, dlatego bardzo bym chciał, żeby zdjęcia miały wspólne cechy, spajające je wizualnie. Dlatego tu jestem, robię ukłon do Państwa i zapraszam do współpracy. Chcę by pozowali w Państwa odzieży, bo kojarzy się ona jednoznacznie z jakością, tradycją, a zarazem nowoczesną wizją ubioru.

MichaŁ Leja

mail: michal.leja@gmail.com

mobile: 601454762

Created By
Michał Leja
Appreciate

Made with Adobe Slate

Make your words and images move.

Get Slate

Report Abuse

If you feel that this video content violates the Adobe Terms of Use, you may report this content by filling out this quick form.

To report a Copyright Violation, please follow Section 17 in the Terms of Use.