Loading

KUŁAKOWSKI URODZIŁEM SIĘ TRZYKROTNIE

Malarstwo - to Wyspa Wielkiej Radości w moim życiu.

Mam dwa skrzydła - Rosję i Kazachstan. Lecz moje serce zawsze i wszędzie należało do Polski.

Alfons Kułakowski

Urodziłem się trzykrotnie. W 1927 roku w Osicznie koło Berdyczowa; po raz wtóry, gdy usłyszałem organy; a po raz trzeci - gdy zobaczyłem szkic. Od tego momentu stałem się malarzem. Na zawsze. Miałem wtedy cztery lata.

Jako dzieci staliśmy się politycznymi przestępcami - miałem dwa lata, mój brat Mieczysław - pięć. W 1929 roku aresztowano mojego ojca, odebrano nam cały majątek wraz z pałacem i skazano na zesłanie. W 1930 roku załadowano nas do bydlęcych wagonów i wywieziono w głąb Rosji. Moje dzieciństwo to bose nogi i błoto, to mróz i głód.

Bakczar w obwodzie tomskim

Tułaliśmy się jeszcze wiele miesięcy, końmi i pieszo, zanim dotarliśmy w najgorsze miejsce na północy Syberii - do Bakczaru. Otaczała nas nieprzebyta, błotnista tajga i roje komarów. Nad tym, byśmy nie próbowali ucieczki czuwała komendantura NKWD. Poznaliśmy tam mróz, głód, malarię, reumatyzm, gruźlicę i tyfus. Ale najgorsze było to, że byliśmy tam jedyną polską rodziną.

W 1937 roku zostali rozstrzelani bracia mojego ojca - Paweł, Józef, Wacław, Grzegorz i Ambroży. Ze strony mojej matki ten sam los spotkał wujów - Alojzego i Kazimierza. W 1938 roku urodziła się nasza kochana siostrzyczka Leokadia. W tym syberyjskim więzieniu nasza rodzina spędziła 18 lat. Spełniło się moje marzenie - w 1944 roku uciekłem z łagru. Bez żadnych dokumentów, przez tajgę dotarłem do oddalonego o 300 km Tomska. Z Tomska różnymi pociągami, często siedząc na zderzaku ostatniego wagonu, dojechałem do Lepsy w Kazachstanie, do brata Mieczysława, który uciekł wcześniej (w beczce po nafcie) i po ukończeniu szkoły pracował jako geodeta. Od tej pory mam szczęście malować tylko radość i radość... tylko radość.

17 lutego 2009 roku - wystawa malarstwa Alfonsa Kułakowskiego w Brukseli. W tym samym czasie w Polsce płonie jego dom. Spłonęło prawie 900 obrazów, ocalało 54. Obejrzyj film pt. Powrót z Kazachstanu

Widziałem po tej tragedii kilka jego obrazów. Były gorące i piękne jak od młodzieńca, który urodził się właśnie po raz czwarty - Paweł Moczydłowski ze wstępu do katalogu "Okna do Boga" 2013r.

W latach 1945-1952 studiowałem malarstwo w Ałma-Acie (Kazachstan). Moimi profesorami byli zesłańcy Abram Czerkaski z Akademii w Kijowie i Leonid Leontiew z Akademii w Leningradzie.

1952 rok - pierwsza indywidualna wystawa w Ałma-Acie, zorganizowana przez Związek Artystów Plastyków.

Wrażliwe i magnetyczne wspomnienia Mamusi, gorzka tęsknota za odebranym światem, gdzie łaskawe było nasze słońce, gdzie zadziwiała żółć żytniego pola i pyszne, kwitnące trawy, a skrzydła podnosiły w świecące niebo. Ten kraj istniał niestety daleko.

Kolejne lata to życie pomiędzy Ałma-Atą, Samarą i Moskwą, gdzie zostałem przyjęty w poczet członków Związku Artystów Plastyków. Byłem także głównym malarzem Fundacji Sztuki i rektorem Szkoły Reklamy w Samarze.

Moje obrazy wystawiałem w różnych miastach Kazachstanu i Rosji, a ponad 300 z nich wzbogaciło zbiory kolekcjonerów od Południowej Korei i Japonii, po Francję i Stany Zjednoczone.

O braciach Kułakowskich Wojciech Staroń nakręcił film. Obejrzyj wspomnienia reżysera filmu.

Dzięki malarstwu udało mi się odnaleźć rozrzuconych po świecie członków mojej rodziny: kuzynki - Wandę i Helenę spotkałem na wystawie w Moskwie (27 lat lat od rozstania) - stryjecznego brata Edika, na wystawie w samarze (37 lat od rozstania) - brata Kazika, mieszkającego na Florydzie, który usłyszał w Radiu "Polonia" o mojej wystawie w Warszawie (70 lat od rozstania).

Pierwszą wystawę w Ojczyźnie miałem w Warszawie w 1996 roku.

W 1997 roku stałem się prawdziwym Polakiem. Uzyskałem polskie obywatelstwo i zamieszkałem w Ojczyźnie.

Kolorowość

Krajobrazy

Pozostałość

Czasoprzestrzeń

Wspomnienie

Metawizje

Inspiracje

Moje serce zawsze i wszędzie należało do Polski

Alfons Kułakowski